Uwaga!



Powyższa strona może zawierać treści erotyczne, wulgarne lub obraźliwe, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.

Czy jesteś osobą pełnoletnią i chcesz świadomie i dobrowolnie zapoznać się z treścią powyższej strony?




    Nie     - wybór tej opcji spowoduje opuszczenie strony.

Tak, ale chcę otrzymywać ostrzeżenia - wybór tej opcji spowoduje przejście do strony i kolejne ostrzeżenia w wypadku podobnych stron.

Tak, ale nie chcę otrzymywać ostrzeżeń - wybór tej opcji spowoduje zapamiętanie Twojej zgody dla innych stron i nie będziesz otrzymywać tego ostrzeżenia.

Najnowsze wpisy, strona 48


kwi 12 2021 Impresje czatowe
Komentarze: 0

impresja

 

Zaczynam się poważnie obawiać. Obawiać ze niektórzy czat traktują zupełnie serio i niestety nie panują nad emocjami. Zupełnie nie rozumiem posługiwania się  szeroką gamą wyzwisk pod moim adresem. Jest tak  jakby ktoś wszedł do galerii sztuki i zaczął ubliżać jakieś figurce bądź  obrazowi. Ktoś stojący z boku mógłby Cię postrzegać jako wariata i zawołać  ochronę. Tak to wygląda niestety.

Niektórych przerasta forma komunikacji międzyludzkiej jakim jest czat.  Nie umieją dostosować się do nowych wyzwań jakie niesie rozmowa z kimś zupełnie obcym po drugiej stronie ekranu.

 W kontakcie realnym widzimy partnera lub oponenta w rozmowie, widzimy jego fizjonomię , jego zachowania , ruch ciała , mimikę , a więc całą niewerbalną otoczkę człowieka. Wtedy dostosowujemy swoje zachowania, treści wypowiadanych słów, natężenie emocji. Podświadomie inaczej się zachowujemy jeśli rozmawiamy ze znajomym a zupełnie inaczej z obcą osobą. Inne kryteria komunikacji mamy z człowiekiem nienagannie ubranym , a inne ze śmierdzącym  menelem. I choćby menel cytował Biblię i mówił jak erudyta a pedant był zupełnym debilem a komunikacja nie trwa długo, zaakceptujemy na pewno tego drugiego. Więc jakże ważne staje się postrzeganie wizualne człowieka, niejednokrotnie tylko poprzez wizualizację wyrabiamy sobie oceny o drugim człowieku (choćby była błędna).

Niestety na czacie  jesteśmy tylko zdani na werbalną formę komunikacji.  Nie zdajemy sobie sprawy kto siedzi po drugiej stronie ekranu, z kim rozmawiamy, czy moglibyśmy rozmawiać np. z obleśnym facetem lub podobną kobietą?? Zapewne w realu nasze spotkanie skończyłoby się po kilku zdawkowych , a jeśli ktoś kulturalny , ugrzecznionych zdaniach.

Dlatego podstawą w kontaktach czatowych jest prosta metoda - albo ktoś jest akceptowalny albo nie akceptowalny do rozmowy. Ponadto musimy utrzymywać rozmówcę na pewnym dystansie i skupiać uwagi na merytoryce rozmów. Nie ma sensu obrzucanie wyzwiskami lub zbytnią wylewność do osoby która weszła na czat i którą nie znamy, bowiem zawsze się to później rykoszetem odbije na nas samych.

Kobieta ponoć jest osobą bardziej  uczuciową a słowa głębiej wchodzą w psychikę kobiety.  Tu należy zachować szczególną ostrożność- czasem jedna rozmowa na privie może spowodować że obudzimy w kobiecie uczucia które dawno były uśpione lub magią słów odkryje pokłady duszy kobiety które nie były dotąd  eksploatowane. Rozkochujemy ją w sobie wirtualnie , potem się nią zaczynamy nudzić i ja porzucamy wirtualnie - i zaczynają się problemy - wściekłość, obrzucanie epitetami, zawiść i nienawiść. Wchodzą tacy frustraci na czat ogólny i w sposób żenujący smędzą , prowokują, wyleją żale , stają się wulgarni w swej niemocy.

Obserwuję zachowania ludzi na czacie. Ludzi sfrustrowanych realnym życiem (po przejściach, porzuconych, samotnych, samotnych w rodzinie, chorych, katowanych fizycznie i psychicznie) skoro zdecydowały się tu na czacie poświęcić większość swego czasu. Tu  poszukać dla siebie azylu - pewnej formy ucieczki od nudy czy koszmarów życia.

 

Leos  12-04-2021

 

kwi 09 2021 Muzeum seksu - lata 20 lata 30
Komentarze: 0

job

 

Prawda o seksie w II Rzeczpospolitej wychodzi na jaw! Przedwojenna Polska, jakiej nie znają feministki, żądają prawa do „całego życia”. Sklepikarze handlują kondomami z wypustkami, które wynalazł polski Żyd z Konina. Krakowski lekarz odkrywa kobiecy orgazm na wiele lat przed Amerykanami. W szkole jawnie odbywają się lekcje edukacji seksualnej i handel erotycznymi pocztówkami. Polki przyznają, że fantazjują o seksie z Murzynami, a Polacy – o intymnych spotkaniach z Żydówkami. Politycy i publicyści dyskutują o związkach partnerskich i legalizacji poligamii. Seks staje się czymś naturalnym i powszechnym. Mężczyźni edukują się w licznych burdelach ,kobiety sprowadzone na początku do roli matek i pań domów , coraz śmielej odkrywają świat seksu.

1

2

3

4

5

6

7

antoniusz : :
kwi 08 2021 Zauroczenia - Rajmunda
Komentarze: 1

rajmunda

 

Marek budził się szybko, zawsze przed nastawionym na wczesne godziny ranne budzikiem. Wymykał się szybko do łazienki, by nie zerkać na śpiącą i otwartymi ustami Rajmundę. W swym zamiłowaniu do syntetycznego świata, ten moment był przykry, jednak lata nauczyły go skrzętnie omijać tę fałdę schematu dnia. Miał rozpracowany ten element ucieczki, tak jak opanowywał drżenie i pocenie się na niedzielnych obiadach u teściów. Gdy Rajmunda karciła wzrokiem jego niezgrabne dłonie, z niedającymi się pielęgnować paznokciami. Jakby jego dłonie wiecznie produkowały brudny pot. Patrzył na siebie w lustrze i każde pociągnięcie nożykiem do golenia, każdy ruch szczoteczką do zębów był aktem zemsty wobec Rajmundy. Jakże nienawidził zapachu tego jej wieczornego szlafroka i zmytego makijażu ukazującego bezbarwną twarz z tępym wyrazem. Tych waniliowych czekoladek z kiepską kawą i serialami. Tych rozmów telefonicznych z głupawą konspiracją, że akwizytor z firmy Zenek z recepcjonistką hotelową spotyka się potajemnie w podmiejskich motelikach. I to ukrywanie podniecenia tym faktem, ten śmiech oburzenia w fałszywej tonacji. Brzydziły go jej zużyte podpaski porozrzucane po koszach na bieliznę. Czasem miał wrażenie, że Rajmunda ma okres przez dwadzieścia dni w miesiącu. I ten jej poranny zapach sznyclowego potu. Nienawidził jej za to poczucie wdzięczności, którym go obarczyła, za tę rysę na porannym lustrze, że teściowie kupili mu samochód, mieszkanie, że Rajmunda teraz triumfalnie i lekceważąco wydziela mu miesięczne kieszonkowe i zagląda do jego notatek i korespondencji. Pracę, którą miał też zawdzięczał teściom. Praca nieznaczącego państwowego urzędnika wynagradzała mu krzywdę i dawała możliwość srogiego rewanżu. W pokoju biurowym był cały dzień sam, między komputerem i stertami segregatorów i tam też codziennie mścił się za swoje obrzydliwe i śmierdzące domem w rytmie Rajmundy życie. Tak jak na studiach zemścił się za swe ponure dzieciństwo, za biedę wiejskiego chłopaka w ramionach kobiety. Przespał się z córką pierwszego sekretarza partii, Magdą. Seks z nią był aktem zemsty. Kiedy w nią wchodził wyrzucał z siebie całą złość ponurego dzieciństwa. Wtedy dopiero, choć był to już trzeci rok studiów, poczuł się wyzwolony od beznadziejnych, bydlęcych krajobrazów. Cóż Magda mogła wiedzieć o tym? O tych niedospanych nocach, o wiecznym lęku przed ucieczką, o piętnie ubogiego chłopaka? Ona, której ojciec załatwiał drogie ośrodki wczasowe na wakacje. Kursy i wycieczki dla aktywistów partyjnych? Kobieta, która bezboleśnie, na nazwisku tatusia przebrnęła przez studia? Gdy w samochodzie w drodze do pracy brzmiała muzyka Shine On You Crazy Diamond of Pink Floyd, to już wiedział, że za chwilę usiądzie przed monitorem i przywróci realnie ten pierwszy raz, który pozwala mu przeżyć tę mizerię dnia codziennego. W tym syntetycznym absurdzie, właśnie to będzie realne i prawdziwe. Te chwile, gdy poznawał w małej oborze w mroku ciało i smak kobiety, żony rzeźnika, Jadźki . Gdy krowy tępo spoglądały na ich westchnienia, na jego pierwsze i najpiękniejsze spełnienia, pośród zapachu słomy i bydlęcego łajna. Za kilka chwil wejdzie na czat, naciśnie prywatną rozmowę i odbiór kamerki numer trzydziesty trzeci i znów zobaczy te mleczne, pachnące pieczonymi kartoflami piersi. Poczuje ten maślankowy smak ust Jadźki i jej przaśne, pulchne pośladki. Tak jak wiele lat temu, pijany rozkoszą i świadomością ucieczki z tej bezkresnej i garbatej prowincji, kiedy pierwszy i jedyny raz w życiu czuł gorycz żądzy i zapach namiętności.

 

Leos 08-04-2021

 

kwi 06 2021 Siedlisko
Komentarze: 1

siedlisko

 

Nareszcie wyjeżdżam z zatłoczonego pandemiczno- maseczkowego miasta . Samochód cicho sunie po drodze .W radiu nadają  kolejne traumatyczne nieszczęścia, jakby już nic dobrego nas nie miało spotkać w życiu. Włączam ulubioną muzykę relaksującą. Po pewnym czasie dostosowuję rytm jazdy z kojącymi dźwiękami muzyki. W Rzepedzi skręcam w leśną drogę przez brody rzeczne na Duszatyń. Jadę do domu. Wracam do magicznych bieszczadzkich lasów, połonin, uroczysk. Tutaj można spotkać jeszcze ludzi nieskażonych tym cudem techniki jakim jest komputer, a rytm życia wymierza im słońce. Ludzie Ci zahartowali swe życie w surowym klimacie ,pracą która wypełnia ich całkowicie ,daje radość z codziennych małych sukcesów. Ludzie otwarci , szczerzy i serdeczni. Prowadząc z nimi wieczorne rozmowy przy szklaneczce śliwowicy, mam wrażenie jakbym się cofnął w inny świat .Świat w którym jest miejsce na serdeczność, bezinteresowność , odkrywam z tymi ludźmi realne fakty i zdarzenia w których uczestniczyli . Wyczuwam lekką irytację i złość w ich głosie gdy mówią o porażkach oraz szczere zadowolenie z dobrze wypełnionego dnia.

Są jeszcze takie miejsca na ziemi –hen za górami -wiecznie zasłoniętymi leśnymi mgłami gdzie życie jest bardzo czyste, a reguły bardzo proste. Życie w symbiozie z naturą która w tych terenach odsłoniła całe swoje piękno i surowość.

Podziwiam piękno fauny i flory bieszczadzkich niezmierzonych lasów, siedząc na pniu wykrotu wdycham w płuca głęboko krystalicznie czyste powietrze w którym wyczuwa się delikatny zapach żywicy z górskich smreków oraz ledwo wyczuwalny feromon tajemniczości i dzikości nie skażonej przyrody.

Czat wtedy jawi mi się jako coś abstrakcyjnego , coś nierealnego, tak małego na tle dostojnych gór, połonin, lasów że zupełnie znika ze świadomości .Czat jak szara malutka myszka, niknie szybko i chowa się głęboko w naszej świadomości, ustępując miejsca wrażeniom dużo potężniejszym i bardzo koniecznym dla naszej relaksacji psychicznej i poprawy sprawności fizycznej.

 

Leos  06-04-2021

antoniusz : : dom  
kwi 01 2021 Wielkanoc Święto Paschy i Wielkiej Niedzieli...
Komentarze: 0

koszyk

 

Aby nie zaśmiecać kundelka  banalnymi smacznymi jajkami i mokrymi dyngusami oraz pijanymi zajączkami napisze tak;

 

 

Do miłości trzeba się obudzić. Bóg wyposażył człowieka w dwie najbardziej mistyczne siły : siłę modlitwy i potęgę miłości. Dystans pomiędzy Bogiem a Ziemią znosi tylko modlitwa tak jak dystans między ludźmi znosi miłość.

 

 Życzę nam Wszystkim byśmy zdrowi byli i się obudzili 😊       Alleluja  .