Uwaga!



Powyższa strona może zawierać treści erotyczne, wulgarne lub obraźliwe, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.

Czy jesteś osobą pełnoletnią i chcesz świadomie i dobrowolnie zapoznać się z treścią powyższej strony?




    Nie     - wybór tej opcji spowoduje opuszczenie strony.

Tak, ale chcę otrzymywać ostrzeżenia - wybór tej opcji spowoduje przejście do strony i kolejne ostrzeżenia w wypadku podobnych stron.

Tak, ale nie chcę otrzymywać ostrzeżeń - wybór tej opcji spowoduje zapamiętanie Twojej zgody dla innych stron i nie będziesz otrzymywać tego ostrzeżenia.

Archiwum 01 lutego 2025


lut 01 2025 Pracowity anioł
Komentarze: 7

 

 

anioł

 

 

 

Pracowity anioł
Kiedy idę pustą drogą
Nogi niosą mnie przed siebie.
Kiedy nie ma tu nikogo,
Ja zawieszam wzrok na niebie.
Lazur nieba wygładzony,
Z puchem jasnych chmurek.
Akwarela rozmazana,
Z postrzępionych piórek.

 

Usiadł anioł na obłoku,
Kubek z kawą trzyma.
Obserwuje ziemię z boku.
Myśli, gdzie ta zima?
Ktoś przestawił pory roku.
Zima będzie w maju
No a w lutym jak w amoku
Ptaki zaśpiewają.

 

Kwiecień kwiaty wymaluje
Lepiej niż mistrzowie.
Szronem róże wyczaruje,
Świat staje na głowie.
W czerwcu będzie jesień złota
Słońce będzie grzało.
Dużo deszczu, dużo błota,
Co dzień będzie lało.

 

Postukał się anioł w czoło
„Nie zgadzam się na to,
I nie będzie tak wesoło,
żeby w grudniu było lato”
Wypił kawę. Płaszcz poprawił.
Popatrzył przez pryzmat.
Wnet miesiące przestawiał ,
Naprawił nam klimat.

 


01-02-2025 Amber N.

 

 

 

 

 

PS. Z nieukrywaną radością pragnę powitać na blogu Panią  Amber N. , którą po długich namowach i ( trudnych negocjacjach finansowych)) udało się ściągnąć w to skromne miejsce. Amber N. pisze w sposób ciekawy z dużą lekkością pióra oraz bardzo kobiecy. Liczę na fajną zabawę słowem i bardzo Jej dziękuje )))  Julio.

julio 
lut 01 2025 Spotkanie
Komentarze: 2

 

kobieta

 

 

Nadchodzących z Tobą zdarzeń
Myśl sącząca moje zmysły
Pośród pragnień oraz marzeń
Nasze słowa wpółprzymknięte
Za zasłoną niespełnienia
Kryją w sobie pożądanie
Oczekują uniesienia
Pochylony nad Twym ciałem
Spijam zapach kwietnej skóry
Moje usta Cię znajdują
I wynoszą kwiat do góry
Białe dłonie rozrzucone
Jakby w geście zaufania
Otwierają przepych doznań
Zachęcają do poznania.
Kiedy usta swoje składam
Na Twej szyi jak ofiarę
Wznosisz biodra ku niebiosom
Rozkoszując się tym darem

 


31-01-2025 rok Julio

 

 

 

 

 

 

caesar 
lut 01 2025 Piramidy Caesara
Komentarze: 1

 

piramida

 

 

Piąta odsłona Piramidy

 

 

Piąta odsłona krok trzeba następny powieść w ostępy, bo każda z odsłon to inne odczucia, skruszone lody marzenia nieznane, a wszystko dla chwili, zmienione zaczarowane, wiodące donikąd poniekąd, wyzbyte z paniki przepełnione tajemnicy mocą, cuda zdarzają się płoną ognie nocą, i krew w żyłach wpada we wrzenie, cisza jest po burzy, zamknięte oczy w zwierciadle duszy, brzęczy pęk kluczy, dzwon w oddali rozdzwania, echo się rozlega, co jest coś się zaczyna kończy nagle niema, błądzenie chwila zadumy w którą zdążyć stronę, gdzie podążać i którą odkrywszy zasłonę, wejść, by dostrzec to co niezgłębione, krok jasność czy mrok, tak jedno tak drugie syci męci mąci, może nie warto zaczynać lepiej się powstrzymać nie ulec zakończyć, a może pomimo rozumu obierając dalsze, okaże się że doskonałość daje najwspanialsze tak dla ciała jak duszy wspaniałe widoki, cisza uśnijmy na chwile w ramiona wciśnięci szept, jakieś tętniące kroki, dudnią wystrzały, powstrzymajmy się, przebudzenie nie jeszcze nie pora, jeszcze nieznane odkryć nam należy, wiara, czy tak wiele trzeba żeby zawierzyć, a może bez słowa więcej rozumem zrozumieć umiemy, dotrwajmy do końca, bez gwiazd, bez słońca, niech tylko pochodni płomień rzucający światełko swe na komnat mnogość i przepych, okaże co droższe bywa od kobiety, klejnoty, szaty, odkryć po zakrycie, wszystko się kiedyś urywa, takie nasze życie, dajemy, wykorzystując zdolność transformacji, zyskujemy niewiele umiejąc i tracić, myślę chociaż tu nie ma nad czym myśleć, piąty krąg to nie piekło nie niebo to po prostu czyściec, dosięgnijmy do nieba, a czy to co widzimy to naprawdę niebo, poróżnieni, padamy odczuwamy niemoc, jeszcze chwila, jeszcze mały moment siła, materialna wizja niepoznanego, mgła i wielkie nic, cisza, światło pomimo zasłony widziane postrzegane, mrok chwila otrzeźwieć czas i zrobić następny krok, jeszcze jest czas na zwrot, lecz drżenie warg, szept, uśpieni patrzymy w coś czego nam przecież nie jest brak a wszystko nagle jak mgiełka daje nam przyzwolenia znak, i już no cóż sami nie wiemy która strona jasna a która ta ciemna, zachwyceni bliskością gwiazd tak naprawdę jest tylko zagadka jedna...

 

 

01-02-2025 r. Caesar