Uwaga!



Powyższa strona może zawierać treści erotyczne, wulgarne lub obraźliwe, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.

Czy jesteś osobą pełnoletnią i chcesz świadomie i dobrowolnie zapoznać się z treścią powyższej strony?




    Nie     - wybór tej opcji spowoduje opuszczenie strony.

Tak, ale chcę otrzymywać ostrzeżenia - wybór tej opcji spowoduje przejście do strony i kolejne ostrzeżenia w wypadku podobnych stron.

Tak, ale nie chcę otrzymywać ostrzeżeń - wybór tej opcji spowoduje zapamiętanie Twojej zgody dla innych stron i nie będziesz otrzymywać tego ostrzeżenia.

Archiwum 26 marca 2021


mar 26 2021 Mysz i Słoń
Komentarze: 0

mysz

 

Słoń i mysz

 

"Na wysokich szczytach pychy nie utrzyma się woda mądrości."

 

Dawno temu niedaleko rzeki i pewnej wsi mieszkał wielki słoń. Nad samym brzegiem tej rzeki żyła w norce mysz. Słoń miał brzydki zwyczaj, że ilekroć pił z owej rzeki wodę, zawsze na koniec pozostałą w trąbie wodą parskał na mysią norę i za każdym razem zalewał ją. Mysz musiała się trudzić, aby odbudować zalane korytarze swego domu.

. Pewnego dnia, kiedy słoń znów złośliwie zrujnował jej mieszkanie, wybiegła z norki, ociekająca wodą i oblepiona mokra ziemią, i zapiszczała:

– Jeśli jeszcze raz tak podle się zachowasz, wypowiem tobie, wielka góro mięsa, wojnę. Pożałujesz!

Słoń zaśmiał się i zatrąbił:  

– Wojnę. Ona chce mi wydać wojnę. Słyszeliście, wojnę, ha, ha, ha!

Mysz pobiegła do wsi.

Przed każdym domem piszczała:

– Jutro wydaję wojnę słoniowi. Dość tego barbarzyństwa. Będzie to sroga wojna. Ludzie! Opuście jutro swe domy, abyście nie doznali szkody w czasie jej trwania. Schrońcie się w sąsiedniej wsi.

Bogaci mieszkańcy zignorowali ostrzeżenia.

– Cóż może biedna myszka zrobić słoniowi? – pytali.

 

Biedacy jednak mówili:

– Zdesperowany biedak i maluczki też może być groźny. Lepiej schrońmy się u sąsiadów, w pobliskiej wsi, na czas tej wojny.

Tak tez zrobili. Zabrali swój skromny dobytek oraz gromadki dzieci i wczesnym rankiem opuścili wieś. Następnego dnia powtórzyła się niegodziwość słonia. Kiedy tylko napił się dość wody, resztką oblał norkę myszy, śmiejąc się przy tym złośliwie. Mała myszka była jednak już przygotowana na takie zachowanie.

Czym prędzej podskoczyła i wlazła słoniowi do trąby. Tam pobiegła do góry i spowodowała, że jej pazurki zaczęły okropnie drażnić nos wielkiego zwierza. Prychał i kichał, ale mysz trzymała się w środku mocno. Wreszcie olbrzym wpadł w szał.

Zaczął biegać dookoła. Pobiegł do wsi, rozwalał drewniane chaty, ocierał się o drzewa, chcąc wyrzucić mysz z nosa. Zmęczył się okropnie, poranił o skały, wreszcie upadł i zdechł.

Myszka spokojnie opuściła jego trąbę i ze smutkiem oglądała ślady zniszczenia w wiosce. Zginęło wielu spośród tych, co nie opuścili zawczasu domu. Każda wojna może być niebezpieczna, nawet olbrzymiego słonia ze zdesperowaną myszką.

 

Leoś 26-03-2021

 

/ bajka mongolska/  - inspirowana niewiarygodną pychą i chamstwem operatora pokoju czatowego w godzinach nocnych dnia 20-03-2021 roku .

 

antoniusz : : mysz  
mar 26 2021 Kundelkowe muzeum seksu
Komentarze: 0

sex napoleoński

 

sex napoleonski

 

sex napoleoński

 

Podczas przemarszu wojsk napoleońskich przez Polskę podczas kampanii rosyjskiej (1812) liczne oddziały wojsk Napoleona były entuzjastycznie witane przez  Polaków. Kadra oficerska rozlokowywana była we dworach szlacheckich  i domach bogatych mieszczan. Patriotycznie usposobione szlachcianki, jak i bogate mieszczki chętnie oddawały się przystojnym oficerom francuskim. by zażyć przygody z dreszczykiem , i zarazem spełnić patriotyczny obowiązek.

Leos  15-03-2021

mar 26 2021 Rozmowy przy ognisku
Komentarze: 0

kociołek

 

W kociołku bulgotała fasolowa z łopatką dzika.  Wszyscy się cieszyli na dzisiejszą kolację, mając  w pamięci tygodniówke z bigosem. Nawet brodaty Bibak niespodziewanie zaczął kręcić się koło żarcia, a to parę razy zamieszał w mim , a to podłożył parę szczap pod kociołek.

Moja matula to robiła fasolową – rozmarzył się Bibak – nogawki w portkach prostowało gdy człowiekowi ulżyło pierdem.

Na pierdunek  majerunek  – odezwał się znudzonym głosem stary Fajeczka – majerunek zgania pierdy z fasolowej. Moja kuzynka Adela gotowała  proboszczowi w  Hryniu to wiem. Proboszcz gastryczny był to Adela miała nakaz  by gotować lekko i strawnie . Na przykład golonka tylko z kapusty i do tego piwo nie pełne. Tak połowę kufla.  Pierogi prosto z duszlaka kraszone masełkiem z młodo cebulkom , żadne tam skwarki. Szynki i mięsa z ziołami marynowała i dymiła na gruszkowym drzewie. Pasztety , i kaszanki tylko w naturalnych jelitach , a salceson w żołądku i pęcherzu ze skrojonymi uszami by chrupały. A wszystko to gotowane w baniaku na wolnym ogniu.

 Panie – rozmarzył się stary fajeczka-a jaką Adela robiła nalewkę z pigwy ! a do tego studzielina  ,ale bez kożuszka z tłuszczyku na wierzchu. I tak proboszcz z wikarym mordowali się z Adelą , ale tylko w kuchni , bo w łóżku mieli Adelę jak chcieli i do syta…. – zaśmiał się stary Fajeczka .

Wy jak pierdolicie to albo o żarciu albo o dupach – zagadnął milczący dotąd i jakby nieobecny Plikutek.

Dobrze gadamy! – wyrwał się Pludra. Co mi tam kurwa jakieś filozofowania .Ja bym zjadł  schabowego z kapustom zasmażaną i ziemniakami ,popił zimnym piwem i dobrze podupczył . A potem walnął się na pokos trawy nad rzeką , zapalił papierosa  wolno się sztachając . Popatrzył ja by se na chmury  , posłuchał jak rzeka szemrze i  powoli zasnął ,by wreszcie kurwa se odpocząć od  tego lasu , od Was i waszego pierdolenia . Ot cała moja filozofia!

Zapadła cisza. Słychać było jedynie cichy trzask ogniska.

 

 Leos 10-03-2021

mar 26 2021 Dzień Mężczyzny
Komentarze: 0

natasza

Leos 10-08-2021 r.